Archiwa tagu: radość

5 rad dla nielubiących zakupów (i lubiących też)

Nigdy nie lubiłem zakupów. Czułem, że tracę na nich czas. Jednak dzięki zmianom wprowadzonym na przestrzeni ostatnich lat, stały się o wiele przyjemniejsze.

Co prawda, e-handel rozkwita i samemu coraz częściej kupuję przez internet nawet odzież (ostatnio buty), ale niestety – a pewnie dla wielu z Was: stety – co jakiś czas trzeba wyjść z domu i osobiście przymierzyć nowe spodnie albo kurtkę. A przynajmniej kupić mleko i chleb. ☺

Oto 5 sprawdzonych sposobów, dzięki którym zmieniłem swoje podejście do zakupów:

Czytaj dalej

spodnie-miarka

Mam jedną parę spodni (i nie przeszkadza mi to)

Prowadzenie bloga o sprzątaniu wcale nie oznacza, że moje własne życie jest w 100% uporządkowane. Dzisiaj o minimalizowaniu i chodzeniu w damskich spodniach.

Zaczęło się od odchudzania. Zapewne większość z Was – a przynajmniej tych nieutrzymujących na stałe idealnej wagi i chcących zmienić ją na plus czy minus – zetknęło się z problemem za małych, bądź za dużych ciuchów. Z jednej strony, zajmują cenne miejsce w szafie. Z drugiej, żal się ich pozbyć, bo a nuż przydadzą się, gdy już dobijemy do naszej wymarzonej wagi.

Moim zdaniem – nie warto ich zatrzymywać, a chodzenie nawet w jednej parze spodni może przynieść nam nieoczekiwane korzyści.

Czytaj dalej

Torby

Pomysły na reklamówki i torby

Opłata recyklingowa nadciąga – od stycznia zapłacimy więcej za każdą torbę foliową. Mam dla Was kilka pomysłów jak ograniczyć wydatki i być bardziej eko. Co prawda do końca roku zostało jeszcze kilka tygodni, ale dobrze już teraz zacząć wdrażać się w bardziej pro-ekologiczne podejście do kwestii foliówek, toreb jednorazowych i siatek.

Niezależnie od sympatii politycznych i poglądu na ustawę, ekologia to zawsze dobry wybór. Razem z Drugą Połówką, od momentu gdy wprowadziliśmy się do własnego mieszkania, staramy się dbać o to, aby jak najbardziej ograniczyć korzystanie z foliówek. A jeśli jest to konieczne – dać im drugie życie i sprawić, by były użyteczne więcej niż raz.

Oto kilka pomysłów jak to osiągamy:

Czytaj dalej

Biblioteczka sprawiająca wyłącznie radość

Lubię czytać. Nie wyobrażam sobie dnia bez książki. Rocznie, około czterdziestu. Dużo, mało – oceńcie sami. Mimo to, moja biblioteczka to nawet nie 50 pozycji.

A jednak, nadal uważam, że jest to najlepsza biblioteczka na świecie. Powodów jest kilka, choć w gruncie rzeczy wszystkie sprowadzają się do faktu, że nie jest to zestaw losowych książek otrzymanych przy różnych okazjach, kupionych i chomikowanych do przeczytania „na kiedyś” (które nie nadchodzi nigdy), albo mających za jedyne zadanie sugerowanie moim gościom, że w wolnym czasie z natchnieniem zagłębiam się w Historię piękna. ☺

To wyłącznie moje ulubione, przeczytane wielokrotnie, najlepsze z najlepszych, crème de la crème, subiektywny top książek jakie poznałem. Moja czytelnicza Liga Mistrzów.

Czytaj dalej

Koszty utopione – przeszkoda w pozbywaniu się

Dzisiejszy wpis jest dość osobisty, bo z kwestią utopionych kosztów zmagam się również ja. I na nic zdaje się wiedza, w czym tkwi mój problem. „Utopienie” kosztów to pojęcie z zakresu ekonomii, które oznacza ni mniej ni więcej to, że po zainwestowaniu, nie da się ich odzyskać. Inwestując, wkładamy środki, licząc na wyciągnięcie zysku – proste. Ale co, gdy zysku nie ma? Wtedy albo podejmujemy racjonalną decyzję o wycofaniu się z inwestycji, albo brniemy w nią dalej, często wyłącznie emocjonalnie. Wierzymy, że kiedyś się zwróci.

Jak ma się to do życia codziennego? Dokładnie tak samo, jak do biznesu.

Czytaj dalej