Otaczanie się tylko przedmiotami sprawiającymi radość – ideał do którego stara się dążyć każdy podążający zaleceniami metody KonMari. Obojętnie, czy jesteśmy dopiero na początku drogi, czy pozbyliśmy się już wszystkiego co nie sprawia radości – warto symbolicznie okazać wdzięczność tym przedmiotom, które posiadamy.

W ramach okazywania wdzięczności – ważnego aspektu metody Marie Kondo –  w dzisiejszym wpisie chciałbym przedstawić 3 przedmioty, które absolutnie sprawiają mi radość.

Kindle – radość z czytania

Kindle Voyage, bo tak nazywa się mój model, to już drugi czytnik książek elektronicznych, który posiadam. Pierwszy model zakupiłem wiele lat temu – od razu go pokochałem, choć nie posiadał podświetlenia, przez co nie dało się na nim czytać po ciemku. Ponieważ uległ poważnemu uszkodzeniu (z mojej winy), od razu zdecydowałem się zakupić następcę, w którym również zakochałem się instant. Możliwość posiadania wszystkich ulubionych książek w kieszeni, najwyższa jakość e-papieru która sprawia, że ekran jest nie do odróżnienia od zwykłego papieru, podświetlenie oraz lekka waga i małe wymiary czynią z niego moje ulubione urządzenie elektroniczne.

Dziękuję Ci Kindle, za to, że mogę czytać co chcę i kiedy chcę, zawsze i wszędzie.

Telefon – radość z zarządzania

Nie jestem fanem smartfonów. Gdyby nie blog, możliwe, że używałbym teraz jakiegoś najprostszego telefonu za 50zł. Do zakupu smartfona z Androidem przekonało mnie prowadzenie bloga. Dzięki niemu, mam mobilny dostęp do fanpejdża na Facebooku i konta na Instagramie, a także mogę sprawdzać na bieżąco statystyki bloga na Google Analytics. Gdy zajdzie potrzeba, mogę napisać lub zamieścić na nim wpis na blogu. Co zrobiłem całkiem niedawno, podczas podróży służbowej. Przydatna opcja, tym bardziej, że nie posiadam laptopa. Dodatkowo, smartfon pomaga mi być lepiej zorganizowanym, dzięki synchronizującemu się kalendarzowi oraz aplikacji Nozbe. Nie wspominając o aparacie.

Dziękuję Ci Samsung, za to, że pomagasz mi w organizacji oraz prowadzeniu bloga.

Papierowy notatnik – radość z notowania

Miały być tylko 3 przedmioty, ale trochę oszukam system, gdyż posiadam aż dwa papierowe notatniki. Jeden jest do celów służbowych, a drugi prywatny. I choć poprzednie przedmioty sprawiające radość były elektroniką, to bardzo cenię sobie możliwość własnoręcznego zapisu myśli w formie fizycznej. Do noszenia notatnika trzeba się przyzwyczaić, ale dzięki posiadaniu notatek w formie fizycznej wiem, że nie zagubią się w żadnej chmurze, a dostęp do tych często bardzo prywatnych informacji, posiadać będę wyłącznie ja. W kontekście ostatnich doniesień związanych z Facebookiem, dobrze mieć taką pewność.

Dziękuję Wam notatniki, za to, że zawsze jesteście ze mną. I tylko dla mnie. ☺

Wdzięczność za sprawianą radość

Oczywiście, zgodnie z zaleceniami metody KonMari, dobrze jest okazywać wdzięczność przedmiotom jak najczęściej. Według uznania: albo werbalnie, albo po prostu dobrze o nich myśląc. Obojętnie, czy wzorem japońskiej duchowości uważamy, że ma to sens, czy nie – warto to zrobić chociażby dla siebie. Dzięki uświadomieniu sobie, że otaczamy się tylko przedmiotami otaczającymi radość, nasz dzień stanie się odrobinę lepszy. ☺

Radosnego poczucia wdzięczności wobec ulubionych przedmiotów!