KonMari na urlopie, czyli jak się spakować

Gdy piszę te słowa, jest duszny piątkowy wieczór. Przygotowując się do podróży, korzystam z tych samych zaleceń metody KonMari, które obowiązują na co dzień. Ponieważ jutrzejszy wyjazd łączyć się będzie z obecnością na weselu, a każdy z obu tygodni urlopu spędzimy w innej części Polski, postanowiłem podejść do sprawy systematycznie.

Nauczony doświadczeniem – ze świadomością, że mózg ma zwyczaj przypominać sobie o tym co powinienem zabrać dopiero, gdy jesteśmy już od godziny w trasie – postanowiłem tydzień wcześniej zacząć sporządzać listę rzeczy do zabrania. Gdy pod prysznicem przypominało mi się, że nie mogę zapomnieć butów do garnituru; gdy w drodze do pracy zdałem sobie sprawę, że zawsze zapominam ładowarki do szczoteczki elektrycznej; gdy pływając stwierdziłem, że podczas urlopu również odwiedzę basen – dodawałem to wszystko do listy.

Czytaj dalej

Narysuj mnie, jak jedną ze swoich Japonek

Olbrzymie oczy, malutkie noski, proporcje wyjęte się spod kontroli. W The Life-Changing Manga of Tidying Up : A Magical Story, KonMari została zmangifikowana! Najnowsze wydawnictwo Marie Kondo to podsumowanie podstawowych zasad metody KonMari, przedstawione w formie japońskiego komiksu (mangi). Tokimeki.pl ma dla Was premierową recenzję w Polsce ☺

Z angielskiego tytułu domyślacie się zapewne, że póki co jest to pozycja wyłącznie anglojęzyczna. Ponieważ nie ma jeszcze wersji elektronicznej, zamówiłem ją z amerykańskiego Amazona w papierze, aby mieć recenzję tak szybko, jak to możliwe. Chociaż z tym „recenzowaniem”, to nie do końca tak… Przyjrzyjmy się przede wszystkim czy warto sięgnąć po mangę zamiast po książki, oraz, czy warto zapoznać się z wersją komiksową nawet, gdy znamy już pierwowzór.

Czytaj dalej

Metoda KonMari – z czym to się je?

Tokimeki.pl, jak już się domyślacie, nie jest blogiem poświęconym sprzątaniu w potocznym znaczeniu tego słowa. Kluczem jest metodologia – metoda KonMari. Nazwa wzięła się od skrótu imienia i nazwiska Marie Kondo – japońskiej guru porządkowania, której książka Magia sprzątania ukazała się w 2011 roku, niemalże z dnia na dzień stając się światowym bestsellerem w ponad 30 krajach.

Marie wydała swoją książkę jako odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na pomoc profesjonalnej asystentki w porządkowaniu. Poczta pantoflowa bardzo sprawnie rozpowszechniła wieści o jej usługach, na które potencjalni klienci musieli czekać miesiącami w długiej kolejce. Zachęcam Was do przeczytania Magii sprzątania – dostępna jest w Polsce w postaci papierowej, ebooka oraz audiobooka. Ale zanim za nią chwycicie, proponuję uczciwie przyjrzeć się: z czym to się właściwie je.

Czytaj dalej

Pierwszy krok na drodze do porządku

Na myśl o idealnym miejscu zamieszkania, do głowy przychodzą choćby: zorganizowana przestrzeń, porządek, czysty dom, minimalizm, rzeczy na swoich miejscach. Jakkolwiek zgadzam się, że wiele z nich – jeśli nawet nie wszystkie – są atrybutami, które osobiście również przypisałbym mojemu wymarzonemu miejscu zamieszkania, o tyle pojęcia te są bardzo ogólne, mało konkretne. Brzmią zupełnie jak słowa kluczowe z których mógłby korzystać na przykład blog o sprzątaniu, aby pojawiać się w internetowych wyszukiwarkach, nieprawdaż? ☺

Dzisiejszy temat wybrałem na jeden z pierwszych, gdyż wizualizacja jest podstawową częścią procesu sprzątania. Nieważne, czy (jeszcze) nie wiecie kim jest KonMari, czy może znacie już jej metodę i chcecie wykorzystać ją w swoim życiu, a może od dawna żyjecie w czystym i zorganizowanym domu, gdzie jedyne, co potrzeba, to wytrzeć kurz raz w tygodniu. W każdym wypadku warto wygospodarować sobie trochę czasu, aby zastanowić się: w jakim domu chcę żyć?

Czytaj dalej

Jak zostaję perfekcyjną panią domu

Witam Was na moim blogu! Nazywam się Wojtek, a misję zostania perfekcyjną panią domu rozpocząłem dwa lata temu, w środku upalnego lipca 2015. Nie przepadając ani za wysokimi temperaturami, ani tym bardziej za marnowaniem wydanych pieniędzy, wylegiwałem się w zimnej kąpieli kartkując ostatni numer Polityki, w poszukiwaniu jakiegokolwiek (choćby tylko z lekka interesującego) artykułu, który mogłem wcześniej przegapić.

Mój wzrok padł na wspomnianą w tytule tego wpisu publikację i pomimo bycia zatwardziałym sceptykiem w kwestii szeroko rozumianego rozwoju osobistego, to kiedy czytałem o metodach stosowanych przez Marie Kondo, coś do mnie przemówiło. Czy zaintrygował mnie ten specyficzny japoński realizm magiczny, czy utożsamiłem się z jej zrównoważonym i zdroworozsądkowym podejściem do minimalizmu, czy może zauroczyło mnie zdjęcie przedstawiające filigranową Azjatkę krzątającą się po podłodze pełnej przedmiotów – dość rzec, że tego samego wieczora zakupiłem Magię sprzątania w postaci ebooka i pochłonąłem ją w ekspresowym tempie.

Czytaj dalej