Tokimeki recenzuje: Magia sprzątania – audiobook

Magia sprzątania pozytywnie zmieniła moje życie. Chciałbym, aby zmieniła również Wasze. Jeżeli nie macie czasu na czytanie, rozwiązaniem może być audiobook.

W erze gdy wolny czas staje się coraz większym luksusem, wielu z nas nie ma czasu na książki. Odpowiedzią na ten problem jest rosnąca od lat popularność audiobooków – zarówno zagranicznych usług (Audible), jak i tych z rodzimego podwórka (Storytel, Audioteka).

Mimo, że papierowa Magia sprzątania nie jest grubą lekturą, część z Was być może wolałaby przesłuchać ją w samochodzie, na spacerze z psem albo… podczas sprzątania domu. ☺ Jak papierowy oryginał przekłada się na formę audio? Moim zdaniem, całkiem nieźle.

O samej treści nie chciałbym rozpisywać się za wiele – jeżeli nie czytaliście jeszcze książki i chcielibyście dowiedzieć się, o co chodzi z tą całą metodą KonMari – zapraszam do jednego z moich pierwszych wpisów. Audiobook to w zasadzie dokładnie ta sama treść, zmienia się jedynie forma. Jako, że w pierwszej książce Marie Kondo nie ma żadnych ilustracji, nie musicie się martwić, że coś stracicie.

Audiobook trwa 5 godzin i 20 minut. Czas czytania jest oczywiście bardzo subiektywny, ale audiobook jest znacząco dłuższy niż przeczytanie wersji papierowej. W zamian, oczywiście, dostajemy możliwość słuchania w warunkach, gdzie czytanie byłoby bardzo utrudnione albo wręcz niemożliwe. Możemy też multitaskować i słuchać go w tle. Moim zdaniem, lepiej jednak skupić się na słuchaniu i nie robić w tym samym czasie niczego absorbującego uwagi, żeby jak najlepiej przyswoić sobie wiedzę przekazywaną przez Marie Kondo. Ozywiście każdy ma swoją metodę i zapewne część z Was (zwłaszcza pań) jest o wiele bardziej wielozadaniowa niż ja. ☺

W roli lektorki zatrudniono Izabellę Bukowską. Na początku miałem trochę problemu z przyzwyczajeniem się do stylu czytania pani Izabelli – przede wszystkim do tego, że audiobook jest czytany dość wolno (co można przyspieszyć, jeżeli nasz odtwarzacz audio ma taką opcję).

Bierze się to pewnie stąd, że oglądałem bardzo dużo filimików na YouTube z Marie Kondo, ale w moim wyobrażeniu, Magia sprzątania powinna być czytana w podobny sposób, w jaki mówi autorka – dość szybko i energicznie. Przyzwyczajenie się do stylu czytania pani Bukowskiej zajęło mi dłuższą chwilę.

Przyzwyczaić musiałem się również do tego, w jaki sposób wymawiane są nazwiska i terminy. Być może jest to poprawna wymowa, ale drażniło mnie wymawianie Marie jako „Meriii” i przeciąganie metody KonMari jako „metody konmariiii”.

Poza tym – nie mam większych uwag. Audiobook jest nagrany w profesjonalnej jakości, a wyżej wspomniane kwestie w żaden sposób nie wpływają w przyswajaniu sobie szczegółów metody KonMari. Podoba mi się struktura audiobooka – podzielony jest w większości na kilkuminutowe pliki, co ułatwia powrót do przerwanej lektury w dowolnym wręcz momencie.

Ostateczny werdykt? Subiektywny oczywiście: bardzo pozytywny. Przy braku większych zastrzeżeń, nie pozostaje mi nic innego jak polecić audiobookową wersję Magii sprzątania każdej osobie zainteresowanej uporządkowaniem swojego życia – zarówno w aspekcie fizycznym, jak i mentalnym.

Radosnego słuchania!

P.S. 3minutowy fragment 1 rozdziału możecie przesłuchać tutaj.

Podziel się tym wpisem!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *