Szuflada KonMari torba torebka plecak

Plecaki i torby również potrzebują odpoczynku

Wracając do domu, chcemy przestawić się na relaks i wyciszenie. Dlaczego więc nasza torba, plecak bądź torebka nie miałaby możliwości odpocząć?

Zdjęcie butów i przebranie się w wygodne domowe ciuchy to naturalne pierwsze odruchy po zamknięciu drzwi. Ale warto również wyrobić w nawyk opróżniania torebki albo plecaka i chowania ich zawartości w wyznaczonym przez siebie miejscu.

Wracam do sypialni, kładę pustą torebkę do torby i umieszczam ją na górnej półce szafy, mówiąc jej, że dobrze się sprawiła i żeby wypoczęła. Od momentu wejścia do domu do zamknięcia szafy minęło zaledwie pięć minut. Teraz mogę wrócić do kuchni, nalać sobie filiżankę herbaty i odpocząć. – Marie Kondo

Może się to wydawać zupełnie zbędnym wysiłkiem, ale gwarantuję – dzięki temu już nigdy nie zapomnicie o kluczach albo portfelu!

Opróżnianie zawartości torebki/plecaka ma niesamowite, choć łatwe do zignorowania zalety:

1. Mam tylko jedno miejsce w którym trzymam najpotrzebniejsze rzeczy.

Portfel, klucze, zegarek, telefon – ciężko jest mi bez nich wyjść z domu. Przed stworzeniem specjalnego miejsca do przechowywania tych przedmiotów, przed każdym wyjściem robiłem obchód mieszkania szukając wzrokiem przydatnych mi przedmiotów. Teraz, wystarczy tylko otworzyć specjalną szufladę w której je trzymam, aby natychmiast zorientować się wizualnie które z przedmiotów mogą mi być potrzebne – zależnie od okoliczności wyjścia. Bardzo odciąża to pamięć i usprawnia proces wychodzenia z domu.

2. Oszczędzam czas.

Pozornie mogłoby się wydawać, że wyjmowanie przedmiotów z torby, z której będę i tak korzystał następnego dnia to strata czasu. Ja patrzę na to inaczej. Trzymając wszystkie przedmioty w wyznaczonej szufladzie, za każdym razem, gdy gdzieś wychodzę – obojętnie czy jest to szybkie wyskoczenie do sklepu, wyjazd na basen czy spacer z psem – nie muszę rozpakowywać i wypakowywać przedmiotów z torby, która leży sobie i odpoczywa w głębi szafy.

3. Unikam obciążenia pamięci.

O ile jestem w stanie uwierzyć, że niektórzy wychodzą z domu wyłącznie do pracy z identycznym zestawem przedmiotów każdego dnia, o tyle nie uwierzę, że nikomu z Was nie zdarzyło się kiedyś czegoś zapomnieć. Złota rada to znalezienie każdemu przedmiotowi swojego wyznaczonego miejsca i odkładaniu go tam po użyciu, ale sprawdza się to zwłaszcza w przypadku przedmiotów „torebkowych” typu portfel, dokumenty, czy klucze. Dzięki przechowywaniu tych newralgicznych przedmiotów w jednym miejscu, nie zapominam o nich – wystarczy, że zajrzę do wyznaczonej szuflady i widzę, że klucze albo portfel wciąż tam leżą.

Opróżnianie torebki / plecaka za każdym razem gdy wracamy do domu to sztuczka pozwalająca na ograniczenie stresu i obciążenia pamięci, a w dłuższej perspektywie – także czasu. Jednakże, jak każdy system organizacji, wymaga trochę dyscypliny i czasu na naukę. Gdy po tygodniu korzystania z tej metody, przestaniemy rozpakowywać torebkę albo plecak, łatwo wtedy dojść do wniosku, że metoda się nie sprawdza.

Na własnym przykładzie zagwarantować mogę, że ma to sens. Tak jak z każdym wyrabianiem nawyku – może to chwilę potrwać. Mi też zajęło to dobrych kilka tygodni, gdyż mentalność, że „i tak będę potrzebował tego jutro więc po co się rozpakowywać” była bardzo silna. Teraz jednak, nie wyobrażam sobie nawet, żeby nie wypakować plecaka po przyjściu do domu, gdyż czynność ta stała się równie naturalna jak zdjęcie butów.

Powodzenia w wyrabianiu nowych nawyków!

Jeżeli korzystacie z tego triku, dajcie znać w komentarzu, a jeśli dopiero macie zamiar go przetestować – powodzenia! ☺

Cytat za: Marie Kondo „Magia sprzątania”, Wydawnictwo Muza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *