Sporo z nas ma jakieś „gorsze ubrania” – stare, zniszczone, przeznaczone do brudnej roboty. Aby sprawiały radość, warto o nie zadbać i być im wdzięcznym.

Selekcja przedmiotów pod kątem sprawiania radości to podstawowe kryterium metody KonMari. Dotyczy to również przedmiotów które nie sprawiają radości w najbardziej oczywisty sposób, ale dzięki temu, co umożliwiają.

Nie ważne jak wiele zostawimy i jak wiele wyrzucimy, powinniśmy wyrażać wdzięczność. Zarówno wobec tego czego się pozbywamy, jak i tego, co z nami zostaje.

Bohaterami dzisiejszego wpisu są moje stare buty. Pomimo, że bez dwóch zdań zaliczają się do grupy „gorsze ubrania”, dostarczają mi wiele radości każdego dnia.

Buty kupiłem wiele lat temu i z początku służyły mi codziennie. Jednak, z biegiem czasu, ich znaczenie się zdegradowało. Zmienił się mój styl ubierania, pomarańcz stał się zbyt krzykliwy, a naturalne zużycie przestało pozwalać na ubieranie ich do pracy.

Zgodnie z zasadami metody KonMari, przy każdej rzeczy którą bierzemy do ręki podczas naszego „maratonu porządkowania”, należy zapytać się:

Czy ten przedmiot sprawia mi radość?

I chociaż maraton porządkowania przeprowadza się raz w życiu, to później też od czasu do czasu warto wrócić do tego pytania przy losowych okazjach.

Radość z tego co daje mi przedmiot

W przypadku tych butów, rozważałem pozbycie się ich, ale na szczęście Druga Połówka zauważyła, że przecież to idealne obuwie na spacery z psem. Odkryłem, że sprawiają mi radość z kilku względów:

  • Są odrobinę za duże, ale dobrze trzymają się nogi – nie muszę ich sznurować. Dzięki temu wyjście z psem to kwestia kilku sekund – czas wyjęcia ich z szafki na buty. Może się to wydawać błahe, ale oszczędzony czas kumuluje się w perspektywie lat.
  • Widać, że są mocno zużyte, ale dzięki temu, nie muszę się o nie obawiać. Spacery z psem prowadzą czasem dziwnymi i nieplanowanymi ścieżkami. Dobrze jest mieć pewność, że nawet gdy buty się zabrudzą, nie będzie ich szkoda.
  • Są zapasem na wypadek gdyby coś stało się z innymi butami. Jako osoba o minimalistycznych skłonnościach, nie mam za wiele par butów.

Wdzięczność

Okazywanie wdzięczności to także ważny element metody KonMari. Jeżeli już zdecydowaliśmy się pozostawić konkretne rzeczy, to nawet, jeśli charakteryzujemy je jako „gorsze”, nie powinniśmy tego okazywać.

Jakkolwiek takie podejście może zdawać się dziwne, jest to pochodna głównego założenia metody Marie Kondo – otaczania się tylko tym co sprawia radość.

Po skorzystaniu z „gorszych ubrań”, warto je oczyścić, złożyć i odłożyć w wyznaczone im miejsce. Sprawiając, że wszystkie ubrania mają swoje stałe miejsca w naszym domu, unikniemy bałaganu, a nawet gdy zrobi się mały nieporządek, na koniec dnia szybko będziemy mogli go ogarnąć.

Nawet moje gorsze buty mają swoje stałe miejsce na które wracają po każdym spacerze z psem.

Niech „gorsze ubrania” zawsze sprawiają Wam radość!